Sałatka z fasolką szparagową i młodymi ziemniakami
W moim ogrodzie króluje właśnie żółta fasolka szparagowa, więc tym samym na moim stole nie może jej zabraknąć. Była już fasolka z masłem i bułką tartą, była pieczona, i w zupie, aż w końcu wylądowała w sałatce z młodymi ziemniakami. Trzeba korzystać, póki można. Mrożona fasolka to już nie to samo...
Składniki:
- 0,5 kg młodych ziemniaków
- 0,5 kg fasolki szparagowej
- pęczek koperku
- puszka kukurydzy
- 1-2 ząbki czosnku
- 3-4 łyżki majonezu
- sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Ziemniaki ugotować w mundurkach. Ostudzić, obrać, pokroić w kostkę.
Fasolkę szparagową poobierać, pokroić na 2-3 cm kawałki, ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić i ostudzić.
Koper drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę.
Kukurydzę odsączyć z zalewy.
Wszystkie składniki połączyć ze sobą, doprawić do smaku pieprzem i solą, wymieszać, wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, by wszystko ze sobą się przegryzło.
Smacznego!!!
Pieczone młode ziemniaki, fasolka szparagowa, patison, marchewka i papryka
Dzisiejsze danie smakuje najlepiej latem. Pachnące latem i słońcem młode warzywa, z dodatkiem ziół i odrobiny oliwy, proste i smaczne. Najlepiej oczywiście, jeśli macie sprawdzonego dostawcę warzyw lub tak jak ja własny ogród. Bo nie ma to jak własne świeże produkty. Wychodzę z rana z koszem do ogrodu, z zamiarem zerwania ogórków, a przynoszę do domu kosz wypchany po brzegi patisonami, żółtą fasolką szparagową, młodą marchewką, czosnkiem, solidnym pęczkiem zieleniny...Ech...uwielbiam lato, i kocham zapach unoszący się w ogrodzie o poranku...Zbierając wszystkie warzywa, miałam milion pomysłów na przygotowanie smacznego posiłku. Stanęło na prostym daniu z piekarnika, młode warzywa, zapiekane z ziołami. Warzywa mieszacie, obsypujecie czym lubicie i czekacie na efekty, wdychając w między czasie cudowny zapach czosnku i ziół unoszący się w całym domu.
Składniki:
- około 0,5 kg młodych ziemniaków
- około 0,5 kg żółtej fasolki szparagowej
- 2 średnie patisony
- 2 żółte papryki
- pęczek młodej marchewki
- 2-3 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- ulubione zioła:rozmaryn, oregano, majeranek można również użyć gotowej mieszanki do pieczonych ziemniaków
- kilka łyżek oliwy
Sposób przygotowania:
Ziemniaki obrać, pociąć na ćwiartki, wrzucić do wrzątku i gotować 5 minut.
Z fasolki poodcinać końcówki i ugotować w osolonej wodzie na półtwardo.
Marchewkę oskrobać, ugotować na półtwardo.
Patisona pokroić w większą kostkę, posolić, wymieszać i odstawić na chwilę.
Paprykę pokroić w paski, lub kostkę.
Czosnek pokroić w plastry.
Podgotowane warzywa odcedzić, lekko przestudzić. Wszystko umieścić na dużej blaszce piekarnikowej. Dokładnie obsypać ziołami, przyprawami, solą do smaku, polać oliwą, wymieszać i piec w nagrzanym piekarniku do 190 stopni przez około godzinę.
Smacznego!!!
Marynowane patisony i młoda cukinia
W tym roku po raz pierwszy posiałam własne patisony w ogródku i od razu sukces. Obrodziły na całego. Nigdy nie miałam szczęścia do dyniowatych w ogrodzie. Cukinia, dynia, siana w różnych miejscach, różne odmiany, nigdy nie przynosiły mi żadnych miarodajnych plonów. Z kilku krzaków dyni, cieszyłam się zazwyczaj jedną, dwoma dyniami, a z kilkunastu krzaków cukinii, bywały lata, że plony były nijakie, lub nie było ich wcale. A w tym roku skusiłam się na patisony. Zachęciły mnie do tego słoiczki z maleńkimi patisonkami mojej szwagierki. Śliczne, żółte ufa zatopione w słoikach. Co prawda, pierwsze małe patisony w ogrodzie przegapiłam, ale zebrałam cały kosz dużych, które po prostu pocięłam w większą kostkę i zamarynowałam. Teraz będę sukcesywnie zaglądać pod krzaki, wybierając te najmniejsze patisonki.
Składniki:
- patisony, wielkość i ilość uzależniona oczywiście od Waszych potrzeb
zalewa:
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka octu 10%
- 1 szklanka cukru
- 2 łyżki soli
do każdego słoika:
- 2-3 ziela angielskie
- kilka ziaren pieprzu
- mały ząbek czosnku
- kilka plastrów marchewki
- szczypta białej gorczycy
- liść laurowy
Sposób przygotowania:
Patisony umyć. Pozbawić ogonka. Zupełnie małe od razu wkładać do czystych słoików. Jeśli patisony są młode, nie trzeba obierać skórki. Te starsze, niestety należałoby obrać. Te większe należy przekroić na pół, wydrążyć z nich gniazda nasienne, a następnie pokroić w dużą kostkę, lub tak jak lubicie. Tak przygotowane patisony układamy w czystych słoikach.
Do marynowania użyłam również małych cukinii. Naprawdę małych. Długość ich nie przekraczała wysokości litrowych słoików. Wystarczy je umyć, odciąć nieznacznie oba końce i przekroić wzdłuż na cztery. Cukinie powkładać dość gęsto do słoików.
Przygotować zalewę. Zagotować wodę, ocet, sól i cukier, przestudzić.
Do każdego słoika włożyć po 2-3 ziela angielskie, kilka ziaren pieprzu, liść laurowy, ząbek czosnku, szczyptę gorczycy oraz kilka plastrów marchewki. Zalać słoiki zalewą. Zakręcić mocno przykrywkę.
Pasteryzować 8-10 minut.
Po pasteryzacji powykładać słoiki do góry nogami na ściereczkę. Pozostawić słoiki do całkowitego ostudzenia w tej pozycji.
Smacznego!!!
Łaciaty sernik czekoladowo - wiśniowy
Nie przypuszczałam, że to ciasto wyjdzie takie dobre. Zazwyczaj do sernika używam twarogu już zmielonego z wiaderka. Nie lubię bawić się w mielenie. Tym razem stało się inaczej. Kupiłam za dużo białego sera (uwielbiamy twarożek ze śmietaną i szczypiorkiem). Potraktowałam go dość mocno blenderem i wyszedł prawie taki sam jak z wiaderka :) A że w lodówce miałam jeszcze trochę wiśni z mojego drzewa, w głowie zaświtał mi pomysł na czekoladowe ciasto z serem i kwaśnymi wiśniami. Oj wyszło pysznie. A głównym atutem tego wypieku jest czas. Zakręcicie ciasto w mig.
Składniki:
- 500 g białego zmielonego sera
- 100 g gorzkiej czekolady
- 500 g wydrylowanych wiśni
- 120 g masła
- szklanka cukru
- 150 g mąki pszennej
- 4 jajka
- łyżeczka proszku do pieczenia
- opakowanie cukru waniliowego
- szczypta soli
Sposób przygotowania:
Czekoladę połamać i rozpuścić z masłem na małym ogniu nie dopuszczając do zagotowania. Ostudzić.
2 jajka zmiksować z 1/3 szklanki cukru, solą i cukrem waniliowym na puszystą masę.
W drugiej misce zmiksować ser, pozostałą część cukru i pozostałe 2 jajka.
Do masy jajecznej dodać przestudzoną czekoladę, wymieszać, dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Tortownicę (u mnie 26cm) wysmarować margaryną i obsypać mąką.
Na dno tortownicy wyłożyć 1/3 część czekoladowego ciasta. Jest bardzo gęste, ale wierzę,że Wam się uda. Na to wyłożyć połowę masy serowej i poukładać na wierzchu połowę wydrylowanych wiśni. Na wiśnie znowu 1/3 ciasta czekoladowego (możecie po prostu powykładać małe keksy z ciasta, jeśli ciężko Wam idzie wyrównywanie), na to drugą połowę masy serowej i pozostałe wiśnie. Na wierzch wyłożyć ostatnią warstwę ciasta czekoladowego.
Ciasto piec w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut.
Smacznego!!!
Zupa Krem Kukurydziana
Zupa kukurydziana dla mojej córki mogłaby być codziennie. Tyle razy przymierzałam się do umieszczenia przepisu na blogu, tyle że nigdy nie zdążałam ze zrobieniem fotki. W końcu udało się. Ale tylko dlatego, że zrobiłam podwójną porcję. Nie wiem dlaczego, ale w dniu kiedy robię kukurydzianą, zawsze mamy nieproszonych gości, chętnych na talerz tej właśnie zupy.
Zupę polecam zwłaszcza w chłodne dni. A że lato nas w tym roku nie rozpieszcza póki co, więc taka słoneczna, rozgrzewająca, słoneczna zupa jest jak znalazł. Banalnie prosta i szybka w przygotowaniu. Tania. Pyszna. Potrzeba więcej ją reklamować?
Składniki:
- 2 puszki kukurydzy konserwowej
- około 500 g ziemniaków
- 100 g masła
- łyżeczka kurkumy
- pół łyżeczki imbiru
- sól i pieprz
- 2,5 l warzywnego bulionu (może być z kostki)
- szczypta ostrej papryki
- 100-150 ml kwaśnej śmietany 18%
- garść prażonych ziaren słonecznika lub/ i chrupiąca bagietka
Sposób przygotowania:
Kukurydzę odsączyć z zalewy ale zalewy nie wylewać, przyda nam się do zupy. W garnku z grubym dnem roztopić masło, dodać kukurydzę i chwilę podsmażyć. W tym czasie obrać ziemniaki, pokroić dowolnie i wrzucić je do kukurydzy. Chwilę podsmażyć wszystko razem, aby ziemniaki przeszły maślanym aromatem. Wlać zalewę z kukurydzy oraz bulion, doprawić solą, pieprzem, kurkumą, imbirem oraz ostrą papryką. Gotować około 20 minut, aż ziemniaki będą miękkie. Wyłączyć ogień. Wszystko razem zblendować, i na końcu dodać śmietanę, wymieszać. Podawać z prażonym słonecznikiem.
Smacznego!!!
Drożdżowe bułeczki ślimaczki z wiśniami
Wiśnie z mojego drzewa zostały zebrane. I natychmiast zaczęło się ich przerabianie. Większość trafiła do gąsiorka na wino, trochę na nalewkę wiśniową, część bezpośrednio do buzi, a część do wariacji pieczeniowych. Wczoraj powstały ślimaczki drożdżowe, dziś może tylko okruchy po nich :) Oj mało ich mało się upiekło, za mało. Następnym razem zrobię ciasto z podwójnej porcji. Dobrze, że choć fotkę zdążyłam pstryknąć :) Zwykłe ciasto drożdżowe, z kwaśnymi wiśniami i wszystko posypane obficie cukrem trzcinowym. Naprawdę dobre to wyszło...
Składniki:
- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 50g świeżych drożdży
- 100g masła
- 3/4 szklanki mleka
- 6 czubatych łyżek cukru
- 3 żółtka
- opakowanie cukru waniliowego
- pół łyżeczki soli
- 0,5 kg wiśni
- 3 łyżki brązowego cukru
na wierzch:
- 2 łyżki rozpuszczonego masła
- 2 łyżki brązowego cukru
Sposób przygotowania:
Drożdże rozetrzeć z jedną łyżką cukru, dodać 4 łyżki ciepłego mleka, wymieszać wszystko i odstawić na około 10 minut w ciepłe miejsce, by rozczyn urósł.
W tym czasie podgrzać pozostałe mleko z masłem i cukrem, do rozpuszczenia się wszystkich składników. Przestudzić.
Mąkę przesiać, dodać sól, przestudzone mleko z masłem i cukrem, wyrośnięte drożdże, żółtka oraz cukier waniliowy, dokładnie wymieszać łyżką i odstawić do wyrośnięcia na około 15 minut.
Wiśnie umyć, wydrylować.
Stolnicę oprószyć mąką, wyłożyć podrośnięte ciasto i wyrobić rękoma, aż do momentu gdy ciasto będzie odchodzić od ręki. W razie potrzeby podsypać odrobiną mąki. Wyrobione ciasto ponownie umieścić w misce, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około pół godziny.
Ciasto znowu wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką, wywałkować prostokąt o wymiarach 30x50, pokroić prostokąt na 8 pasków. Każdy pasek oprószyć brązowym cukrem i porozkładać wzdłuż wydrylowane wiśnie. Następnie zwinąć paski w ślimaczki.
Tortownicę (u mnie 26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i układać w niej ślimaczki, niezbyt ciasno, tak aby miały jeszcze miejsce do wyrośnięcia. Tortownicę odstawić ponownie w ciepłe miejsce na około 40 minut. Po tym czasie roztopić 2 łyżki masła i posmarować nim ślimaki. Wierzch obficie posypać cukrem trzcinowym.
Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 40 minut.
Smacznego!!!
Siekane kotlety z piersi kurczaka z majonezem
Takie proste i takie dobre...Kotlety z piersi kurczaka inaczej. Inaczej, prościej niż zwykłe panierowane kotleciki. Wystarczy, że pokroicie, lub posiekacie piersi w kostkę, dodacie majonez, Wasze ulubione przyprawy, jajka i wychodzą pyszne kotleciki, lub jak to nazwała moja córka placuszki kotlecikowe. 5-letnia córka zjadła prosto z patelni 2 duże kotlety, aż jej uszy się trzęsły i pytała się mnie czy do jutra na obiad starczy :) A kotlety wychodzą bardzo delikatne, u mnie mało pikantne ze względu na dziecko, ale jeśli lubicie, to przy takich kotlecikach pikantność wskazana. Robi się je błyskawicznie, robią wrażenie, dlatego polecam nie tylko na zwykły obiad, ale również na odświętny obiad lub spotkanie ze znajomymi.
Składniki:
- 1 podwójny duży filet z kurczaka ( ja użyłam 3 fileciki, ale moje były naprawdę mikroskopijne)
- 3 jajka
- 3 łyżki majonezu
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- sól, pieprz
- ulubione przyprawy (ja dodałam gotowej mieszanki do kurczaka + czosnek)
- olej do smażenia
Sposób przygotowania:
Filety myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę.
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą, przyprawiamy wedle gustu, polecam dodać czegoś ostrego, by kotlety miały bardziej wyrazisty smak.
Najlepiej odstawić masę do lodówki, na co najmniej godzinę.
Olej rozgrzać na patelni. Kotleciki nakładać na patelnię za pomocą dwóch łyżek. Masa jest rzadka i ciężko ją wylewać jedną łyżką. Dlatego ja przygotowałam małą chochelkę - odmierzałam porcję mięsa i za pomocą łyżki wygarniałam masę na patelnię, formując kotleciki, lub jak kto woli placuszki.
Nie bójcie się kotlety na patelni nie rozpadną się.
Smażyć z obu stron na złoty kolor.
Smacznego!!!