sobota, 7 stycznia 2017

Pasta z makreli wędzonej

Pasta z makreli wędzonej

Pastę z makreli wędzonej pamiętam z dzieciństwa. Mama przygotowywała nam ją najczęściej na śniadanie, a w latach kryzysu, zamiast makreli w paście lądowała puszka ze śledziami, bądź też szprotami w oleju. Też było pysznie. Pastę uwielbiam. Ale nie cierpię dłubać się w w makreli w poszukiwaniu ostatniej ości. A i tak nigdy tej ostatniej ości nie znajduję, a znajduje ją mój mąż, ale dopiero na swoim talerzu :) Ciekawe, że też ta nieszczęsna ość ląduje zawsze w jego porcji...Pasta jest idealna na kromkę świeżego pieczywa, ale my traktujemy ją również jako sałatkę. Jak kto lubi. 



Składniki:

  • 2 średniej wielkości wędzone makrele
  • 1 mała cebula
  • 3 kiszone ogórki
  • 5 jajek ugotowanych na twardo
  • 2-3 łyżki majonezu
  • pieprz
  • sól

Sposób przygotowania:

Z makreli usuwamy kręgosłup oraz wszystkie ości. Palcami delikatnie ją rozdrabniamy i wrzucamy do miski. 
Cebulę drobno siekamy.
Ogórki kroimy w drobną kostkę. Ugotowane jajka drobniutko siekamy. Wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy dość sporą ilością pieprzu i ewentualnie solą (pamiętajmy, że makrela jest już słona a w paście lądują dodatkowo ogórki kiszone, które też są słone), dodajemy majonez i wszystko mieszamy.
Wkładamy do lodówki chociaż na pół godziny :)
Smacznego!!! 

czwartek, 5 stycznia 2017

Śledzie po kaszubsku

Śledzie po kaszubsku

W domu amatorem śledzi jestem niestety tylko ja. Śledzie przyrządzam tylko na Wigilię, bądź też na większą imprezę, gdzie amatorów na śledzie może być więcej. Ale kiedy przychodzi ten moment, że śledzie trafiają do słoika i na talerz, nie mogę się nimi najeść. Moje ulubione to oczywiście zwykłe śledzie w oleju. Ale czasami poeksperymentuje, tak jak dzisiaj, by nie było nudno i smutno. Śledzie po kaszubsku zrobiłam po raz pierwszy, ale już wiem, że nie po raz ostatni. Śledzie kupiłam solone i sama je zamarynowałam. Co zrobione po swojemu, to po swojemu. Ale można po prostu kupić płaty marynowane i połowę pracy mieć z głowy.


Składniki:

  • 6 solonych płatów śledzia
 zalewa do marynaty:
  • 150 ml octu 10%
  • 300ml wody
  • 3 łyżki cukru
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
śledzie po kaszubsku:
  • 3 duże cebule
  • 6 suszonych śliwek
  • pół łyżeczki białej gorczycy
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego 30%
  • około 50 ml oleju
  • łyżeczka majeranku
  • pół łyżeczki pieprzu
  • ewentualnie szczypta soli 
  • około połowy zalewy z marynowania śledzi - jeśli kupiliście śledzie gotowe marynowane, wystarczy woda

 Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki na zalewę zagotować. Ostudzić. Śledzia pociąć w małe dzwonka, przełożyć do słoika i zalać zimną marynatą. Odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny ( można kilka dni). Po tym czasie śledzie odcedzić z zalewy, zalewy nie wylewać.

Cebulę pokroić w piórka. Śliwki w cienkie paseczki. Cebulę zeszklić na oleju. Dodać śliwki i chwilkę smażyć. Ważne by cebula nie przypaliła się. Ma się tylko dusić.
Do cebuli dodać gorczycę, liście laurowe, ziele angielskie i koncentrat pomidorowy. Chwilkę smażyć. Następnie wlać połowę zalewy ze śledzi, bądź też podlać zwykłą wodą, wtedy śledzie będą miały łagodniejszy smak. Doprawić do smaku majerankiem, pieprzem i jeśli potrzeba to solą - jednak z solą bym uważała, śledzie i tak są już dostatecznie słone. Wszystko razem chwilę dusić, następnie ostudzić.

Śledzie i duszoną cebulę układać na przemian warstwami w słoju. słoik wstawić najlepiej do lodówki na co najmniej dobę, by wszystko razem się przegryzło.

Smacznego!!!


 

środa, 4 stycznia 2017

Sałatka warstwowa z selerem konserwowym

Sałatka warstwowa z selerem konserwowym

Jedna z lepszych, sztandarowych sałatek na moim stole, sprawdza się zawsze, , ładnie wygląda, jest pyszna i na imprezie zawsze zachwyca. Przepis jest tak stary...że aż nie pamiętam gdzie i kiedy pierwszy raz go wypróbowałam. Pewnie wielu z Was zna tę sałatkę, ale nie zaszkodzi się przypomnieć. Przychodzi mi tu na myśl takie powiedzenie....stare ale jare...:) Można tak rzec o sałatce? Teraz już tak :)


Składniki:

  • słoik selera sałatkowego, konserwowego
  • puszka ananasa 
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • 4 ugotowane jajka na twardo
  • biała część z dużego pora
  • 3 ogórki konserwowe
  • 3-4 łyżki majonezu
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Seler odcedzić dokładnie na sicie. Ja dodatkowo, odciskam go w rękach z nadmiaru soku. Seler pokroić - ale niezbyt mocno. Ananasa odsączyć z soku i pokroić w kostkę. Kukurydzę również odcedzić na sicie. Jajka obrać i drobno posiekać. Ogórki konserwowe pokroić w kostkę. Por umyć i również drobno pokroić. Układać w przezroczystej salaterce w następującej kolejności:
  1. seler konserwowy
  2. ogórek konserwowy
  3. ananas
  4.  kukurydza
  5. jajko
  6. sól+pieprz
  7. majonez
  8. por





Smacznego!!! 

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Makowa panienka czyli makowy biszkopt z orzechowym kremem, brzoskwianiami i śmietaną

Makowa panienka czyli makowy biszkopt z orzechowym kremem, brzoskwiniami i śmietaną

Makową panienkę upiekłam już drugi raz i na pewno nie ostatni. Za pierwszym razem, nie zdążyłam zrobić fotki :) Zniknęło w oka mgnieniu. A że placek był tak dobry, przyrzekłam sobie, że na pewno powrócę do makowej panienki. I powróciłam. Święta wydają się idealne do takich wypieków. Przecież mak jest nieodłącznym symbolem. Sam placek jest bardzo wykwintny, nie aż tak pracochłonny jak by się mogło wydawać. Krem zrobiłam na bazie budyniu, dodałam tylko zmielone orzechy i smak zmienił się nie do poznania. Makowy biszkopt wystarczy przełożyć kremem orzechowym i brzoskwiniami, a wierzch zwieńczyć lekką niezbyt słodką bitą śmietaną. Polecam serdecznie.


Składniki:

biszkopt:
  •  6 dużych jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka maku
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki aromatu (dałam waniliowy)
krem orzechowy:
  • 650 ml mleka
  • 6 łyżek cukru
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 300 g masła
  • 100 g zmielonych orzechów
  • 2 żółtka
dodatkowo:
  • puszka brzoskwiń
  • odrobina maku do posypania wierzchu ciasta 
  • sok z pół cytryny
masa śmietanowa:
  • 500 - 600 ml śmietany 30%
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  •  1 fix do śmietany

Sposób przygotowania:

Oddzielić białka od żółtek.
 Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Ciągle miksując dodawać stopniowo cukier. Ubijać aż piana będzie lśniąca. Następnie dodawać po jednym żółtku, nadal miksując. Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, wsypać mak, dodać aromat i delikatnie wymieszać wszystko.
Ciasto wyłożyć na blaszkę (u mnie 40x25) wyłożoną papierem do pieczenia i piec około 40 minut w 160 stopniach. Biszkopt zostawić do całkowitego ostygnięcia.

Obie mąki i żółtka rozmieszać w 200 ml mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Do gotującego się mleka wlać rozmieszane mąki i ugotować budyń. Budyń przykryć folią spożywczą i zostawić do całkowitego ostudzenia.
Masło dokładnie utrzeć. Dodawać po jednej łyżce zimnego budyniu, ciągle ucierając. Na koniec dodać zmielone orzechy włoskie i jeszcze raz dokładnie zmiksować.

Brzoskwinie odsączyć, soku nie wylewać. Brzoskwinie pokroić na mniejsze cząstki. Odmierzyć pół szklanki soku z brzoskwiń, dodać sok z połowy cytryny.

Zimny biszkopt przekroić na 2 blaty. Pierwszy blat włożyć z powrotem do blaszki. Nasączyć sokiem z brzoskwiń. Wyłożyć 1/3 części kremu orzechowego. Na to pokrojone brzoskwinie, a na brzoskwinie resztę kremu. Na krem położyć drugi blat. Nasączyć ponownie sokiem. 

Śmietanę ubić z cukrem pudrem i cukrem waniliowym oraz fixem na sztywno. Wyłożyć na biszkopt (można po prostu wyłożyć i wyrównać szpatułką, bądź też pobawić się i wyłożyć śmietanę za pomocą szprycy do kremów). Wierzch posypać makiem. Pozostawić ciasto w chłodnym miejscu przez całą noc.

Smacznego!!!






 

niedziela, 18 grudnia 2016

Keks

Keks

Nie przepadam za bardzo za keksem. Ale gdy zbliżają się się Święta Bożego Narodzenia, keks i tak pojawia się na moim stole. Bo co to za Święta bez tradycyjnego keksa, naszpikowanego mnóstwem bakalii. Ciężki, wilgotny, bogaty. Idealny do popołudniowej świątecznej herbaty. Bakalie można użyć wg swojego uznania. Co kto lubi. U mnie keks wyszedł bardzo bogato. Wylądowały w nim klasyczne rodzynki i niezawodne orzechy włoskie. Ale również suszone morele, figi, żurawina, suszone śliwki, kandyzowana skórka pomarańczy oraz gorzka czekolada. Można użyć wszystkich tych bakalii w proporcjach, które Wam akurat odpowiadają, lub tylko to co lubicie. A co najważniejsze. Keks można upiec wcześniej, zamrozić i wyjąć na kilka godzin, przed planowanym podaniem. To duży plus w nerwowych przedbożonarodzeniowych przygotowaniach.


Składniki:

  • 5 jajek
  • szklanka cukru pudru
  • 2 szklanki mąki + 2 łyżki do obtoczenia bakalii
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g margaryny
  • 1 cytryna (otarta skórka + sok z całej cytryny)
  • 500 g ulubionych bakalii
  • 1 łyżka spirytusu

Sposób przygotowania:

Wszystkie bakalie drobno posiekać, czekoladę również. Bakalie dokładnie obtoczyć w 2 łyżkach mąki. Cytrynę sparzyć. Skórkę otrzeć na tarce, sok wycisnąć.
Margarynę utrzeć dokładnie mikserem. Dodawać po jednym jajku. Masa na pewno zważy się, ale nie należy się tym przejmować, wszystko w trakcie wróci do normy i ciasto na pewno się uda. Dodać cukier i dalej miksować.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Do masy dodawać partiami mąkę, nie przestając miksować. Wszystko dokładnie wymieszać. Na koniec dodać skórkę otartą z cytryny, sok oraz z spirytus. Wymieszać, Na koniec dodać bakalie i dokładnie połączyć łyżką z masą.
Ciasto przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie 36x12). Piec przez około 60 minut w 190-200 stopni do suchego patyczka.
Keks polać lukrem, lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego!!!




 

sobota, 17 grudnia 2016

Makowiec zawijany

Makowiec zawijany

Do zawijanego makowca robię trzecie podejście. I jak to się mówi do trzech razy sztuka. Wyszło dobrze. Co roku coś z nim nie było tak. Makowiec oczywiście był zjadliwy, ale nie wizualny. A przecież wszyscy wiemy, że najpierw je się oczyma. Uczymy się na błędach. W tym roku bardzo się starałam, by nie popełnić błędów z zeszłych lat. Jak widać udało się, bynajmniej mi się tak wydaje. Z podanego przepisu wyszły trzy sztuki, każda po około 35 cm długości. Można zrobić kilka dni wcześniej (ja właśnie tak uczyniłam), zamrozić (mrozić bez lukru) i wyjąć z zamrażalnika na kilka godzin przed podaniem.


Składniki:

ciasto drożdżowe na 3 zawijańce:

  • 3 szklanki mąki + ok. 3 łyżki do podsypania 
  • 21 g suchych drożdży
  • 6 żółtek
  • 150 g roztopionej i przestudzonej margaryny
  • 180 ml ciepłego mleka
  • 6 łyżek cukru 
  • pół łyżeczki soli
  • 1-1,5 łyżki spirytusu

masa makowa:

  • 500 g maku
  • 170 g cukru trzcinowego
  • 50 g posiekanych orzechów włoskich
  • 100 g rodzynek 
  • 3 łyżki miodu
  • pół szklanki kandyzowanej skórki cytrynowej
  • łyżeczka cynamonu
  • kilka kropel aromatu migdałowego
  • 6 białek
  • łyżka miękkiego masła

lukier:

  • szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami. Dodać pozostałe składniki oprócz margaryny i wyrobić gładkie ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać ostudzoną margarynę i jeszcze raz dokładnie wyrobić. Uformować kulę, przełożyć do większej miski, przykryć czystą ściereczką i pozostawić w ciepłym i spokojnym miejscu na około 1,5 godziny do wyrośnięcia. Ciasto powinno co najmniej podwoić swoją objętość.

Mak zalać wrzątkiem i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Nadmiar wody odlać. Mak zmielić dwukrotnie w maszynce na drobnym sitku lub dokładnie zblendować (ja właśnie tak zrobiłam). 
Do maku dodać pozostałe składniki, wymieszać, na końcu dodać pianę ubitą z białek i delikatnie ale dokładnie wymieszać.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 3 części. Stolnicę podsypać mąką. Rozwałkować na grubość około 3 mm, na kształt prostokąta. Wyłożyć masę makową, pozostawiając około 3 cm pustego miejsca wzdłuż jednego, dłuższego boku(miejsce to posłuży do sklejenia strucla po zwinięciu). Zwinąć jak roladę, końce makowca podwinąć pod spód. 

Rolady przenieść delikatnie na papier do pieczenia, posmarowany olejem. Zawinąć roladę dwukrotnie w papier bardzo ściśle. Cały sukces zależy od dobrze zawiniętej rolady w papier. Jeśli zostawicie dużo luzu, rolada rozwali się.

Makowce ułożyć na największej blaszce od piekarnika w dużych odstępach. Piec około 40 minut w 180 stopniach. Jeśli zobaczycie ciemną skórkę makowca przez papier, to znak że ciasto upiekło się.
Makowce wyjąć z piekarnika, ostudzić, przeciąć papier i usunąć go.

Cukier puder zalać wodą, wymieszać i polać nim ostudzone makowce. Wierzch dowolnie ozdobić, ja po prostu obsypałam makiem.

Smacznego!!!





 

niedziela, 11 grudnia 2016

Indyk w sosie curry z cynamonem

Indyk w sosie curry z cynamonem

Czy u Was pachnie już świętami? Póki co u mnie na razie tylko cynamonem przy obiedzie.  Ale coraz bliżej jestem myślami przy świątecznym menu...Dlatego może cynamon trafił do sosu curry. I od razu wszystko nabrało innego wymiaru. Ciut świątecznego, ciut egzotycznego, ale na pewno bardzo smacznego. 


Składniki:

  • ok. 1 kg udźca indyka (bez skóry i kości)
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • 1 cebula
  • puszka mleka kokosowego
  • 250 ml przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  •  1-2 łyżeczki curry
  • pół łyżeczki imbiru
  • pół łyżeczki kurkumy
  • spora szczypta cynamonu
  • sól, pieprz
  • szczypta pieprzu cayenne
  • 3 łyżki oleju rzepakowego

Sposób przygotowania:

Udziec umyć i osuszyć. Ściągnąć skórę, wyciąć kość i chrząstki. Mięso pokroić w większą kostkę, oprószyć dokładnie przyprawami, dodać łyżkę oliwy i dokładnie wetrzeć przyprawy w mięso. Odstawić indyka na około godzinę w chłodne miejsce.
Cebulę posiekać i zeszklić na rozgrzanym oleju, pod koniec dodać łyżkę cukru trzcinowego i smażyć aż cukier rozpuści się. Następnie dodać mięso i obsmażyć je razem z cebulą z każdej strony. Następnie wlać przecier pomidorowy, zagotować, dodać kukurydzę z puszki wraz z sokiem, wlać mleko kokosowe i dusić pod przykryciem na małym ogniu do miękkości mięsa ( ok. 40 minut). Pod koniec doprawić solą czy pieprzem do smaku. Podawać z ryżem.

Smacznego!!!