Pasta z awokado z czosnkiem
W awokado zakochałam się dawno dawno temu...Będąc biedną studentką dorabiałam sobie zbierając brokuły za granicą. Szef, za dobrą i owocną pracę, od czasu do czasu urządzał małe przyjęcia, na których serwowane były awokado z krewetkami i sosem majonezowym. Dla studentki, która jadała 3 razy dziennie: na śniadanie, obiad i kolację płatki z mlekiem, awokado i krewetki to była istna rozpusta i czyste szaleństwo kulinarne :) Dziś te chwile wspominam z miłym uśmiechem na twarzy. Ale jedzenie awokado nadal wzbudza we mnie silne emocje :) Uwielbiam!!! Choć samo awokado w smaku jest nijakie, to dodając kilka prostych składników, można stworzyć naprawdę fajne rzeczy. Tak jak dziś. Awokado+czosnek+cytryna+sól ,pieprz+oliwa i powstaje przepyszna pasta do pieczywa.
Składniki:
- 1 awokado
- 2-3 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 ząbek czosnku
- sól
- pieprz
Sposób przygotowania:
Awokado przekroić na pół. Wyciągnąć pestkę. Łyżką wydrążyć cały miąższ. Czosnek przecisnąć przez praskę. Do miseczki przełożyć miąższ bez skórki, sok z cytryny, olej, czosnek, sól i pieprz do smaku i wszystko zblendować. Zamiast blendowania można użyć widelca i dokładnie wszystko ugnieść.
Smacznego!!!
Szachownica
Będąc jakiś czas temu na uroczystości rodzinnej, moja córka zachwyciła się pewnym tortem. Nie wiem jak inne sześciolatki, ale moja sześciolatka nie przepada za ciastami z kremem, woli babeczki, babki, murzynki, wszystko to co jest suche i bez kremu. Dlatego byłam bardzo zdziwiona, gdy po raz pierwszy w całym swoim długim :) życiu zjadła cały kawałek tortu i stwierdziła, że chce taki sam na urodziny. Tort miał formę szachownicy, więc nie trudno było znaleźć przepis. Poszukałam, poszperałam, zmodyfikowałam i powstała szachownica, może nie tort, ale bardzo efektowny wypiek. Moim skromnym zdaniem - smak mnie nie uwiódł, zwykłe biszkoptowe ciasto , przełożone masą budyniową. Ale za to efekt wizualny - piorunujący. Aha. Córce już się tort taki odwidział. :)
Składniki:
ciasto jasne:
- 240 g mąki pszennej
- 220 g cukru
- 4 jajka
- 9 łyżek oleju
- 9 łyżek wody
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- kilka kropel aromatu cytrynowego
ciasto ciemne:
- 210 g mąki pszennej
- 20 g kakao
- 220 g cukru
- 4 jajka
- 9 łyżek oleju
- 9 łyżek wody
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
masa budyniowa:
- 3 szklanki mleka
- 2 opakowania budyniu waniliowego
- 7 łyżek cukru
- laska wanilii
- 250 g masła
dodatkowo:
- polewa lub kakao do posypania wierzchu, (ja użyłam granulowanego słodkiego kakao)
Sposób przygotowania:
Ciasto jasne:
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Żółtka zmiksować z cukrem na puszystą białą masę. Dodać olej, wodę i krótko zmiksować. Następnie dodać proszek do pieczenia wymieszany z mąką, wymieszać dokładnie. Na końcu dodawać po jednej łyżce piany i delikatnie mieszać aż do połączenia się składników.
Blaszkę (u mnie 25x33) wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć masę, wyrównać i piec przez około 35-40 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu ciasto pozostawić w blaszce przez około 15 minut, po czym wyłożyć z blaszki i studzić na kratce.
Ciasto ciemne:
Jeśli posiadacie 2 takie same blaszki, możecie piec 2 ciasta na raz.
Z ciastem ciemnym postępować tak samo jak z jasnym, tylko do mąki i proszku dodać jeszcze kakao.
2 szklanki mleka zagotować razem z mlekiem. Z laski wanilii wyciągnąć ziarenka i dodać do gotującego się mleka. W pozostałym mleku rozprowadzić budynie i wlać do gotującego się mleka. Zagotować, aż powstanie budyń. Ostudzić
Masło dokładnie utrzeć. Dodawać po jednej łyżce zimnego budyniu do masła, nie przerywając mieszania. Dokładnie zmiksować, aż powstanie jednolity krem.
Ostudzone placki pokroić wzdłuż na 2-3 cm paski.
Paski na przemian smarować kremem, tak by powstała szachownica. Paski dociskać szczelnie do siebie. wierzch ciasta również posmarować kremem, polać polewą, lub posypać kakao. Ciasto odstawić do lodówki na co najmniej godzinę.
Smacznego!!!
Kurczak barbecue
Kurczak w naszej rodzinie jest uwielbiany. Nie ważne czy gotowany, pieczony, smażony czy grillowany, zawsze jest mile widziany na talerzu. By kurczak nie stał się nudny, szukam nowych przepisów z kurczakiem w tle lub w roli głównej. Nie jest to trudne, kurczak jest wdzięcznym mięsem, że można z niego wyczarować wszystko i zawsze się udaje. Tym razem przygotowałam pałki (podudzia) w sosie barbecue. Mięso wyszło kruche, słodko-pikantne, bardzo apetyczne. Ja użyłam pałek, ale bardzo fajnie wyjdą też skrzydełka, podzielone na 2 części (bez lotek), lub też udka.
Składniki:
marynata:
- 1,5 kg pałek
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1/4 szklanki octu winnego
- 1/4 szklanki oleju
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki pieprzu
sos barbecue:
- 1 cebula
- 1/4 szklanki oleju
- 2 łyżeczki czosnku w proszku
- 1 1/2 szklanki keczupu pikantnego
- 1/2 szklanki octu winnego
- 1/4 szklanki cukru trzcinowego
- 1-2 łyżeczki chili w proszku (zależy jak bardzo pikantnie lubicie)
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1/2 łyżeczki zmielonego kminku
- 1/3 szklanki sosu pomidorowego (dałam sos paprykowy)
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki marynaty dokładnie wymieszać ze sobą. Pałki umyć, osuszyć, przełożyć do miski i zalać marynatą. Dokładnie obtoczyć mięso marynatą i pozostawić w lodówce na co najmniej pół godziny, co jakiś czas mieszając pałki w misce.
Następnie mięso odsączyć i usunąć marynatę.
W dużym rondlu rozgrzać oliwę, dodać posiekaną drobno cebulę i smażyć do zeszklenia. Dodać czosnek oraz pozostałe składniki i wymieszać. Gotować 8-10 minut często mieszając. Pałki przełożyć do naczynia żaroodpornego nasmarowanego oliwą i posmarować lekko marynatą.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i piec przez godzinę. Po 30 minutach smarować pałki pozostałą marynatą co 10 minut.
Smacznego!!!
Ciasto marchewkowe z dżemem i polewą
Kiedy oznajmiłam w domu, że będzie ciasto marchewkowe, mąż zrobił paskudną minę, usłyszałam tylko coś w rodzaju blee...Ciekawe tylko, dlaczego ciasto zniknęło z talerza w niewyjaśnionych okolicznościach :)
Polecam wszystkim. Ciasto robi się błyskawicznie, wystarczy przełożyć dżemem, najlepiej kwaśnym, by złamać słodkość ciasta, i polać aksamitną polewą czekoladową. Ciasto jest wilgotne, puszyste, rozpływa się w ustach. Swoją prostotą może bez dwóch zdań dorównać niejednemu ciastu z masami, kremami i galaretkami.
Składniki:
- 3 duże marchewki
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- pół szklanki mleka
- pół szklanki oleju
- 5 jajek
- łyżeczka cynamonu
- opakowanie przypraw korzennych do piernika
- szklanka cukru
- cukier waniliowy
- szczypta soli
dodatkowo:
polewa czekoladowa:
- 100 ml słodkiej śmietanki 30%
- 100 g czekolady gorzkiej
- ewentualnie łyżka cukru
Sposób przygotowania:
Marchewki obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej.
Białka oddzielić od żółtek.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno.
Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gęstą jasną masę. Następnie dodać mleko, olej, mąkę, proszek do pieczenia cynamon i przyprawę do piernika, wszystko razem zmiksować na jedolitą masę. Dodać marchewkę i wymieszać dokładnie łyżką. Na koniec dodawać partiami ubitą pianę i dokładnie ale delikatnie mieszać łyżką, aż do połączenia się piany z masą.
Ciasto przełożyć do blaszki (u mnie 20x20) wyłożonej papierem do pieczenia i włożyć do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na około 50 minut. Stan upieczenia najlepiej sprawdzić suchym patyczkiem. Ciasto ostudzić, przekroić na 2 blaty, przełożyć blaty dżemem.
Śmietanę zagotować na parze (na rondelku z gotującą się wodą ustawić metalową miseczkę w której będziemy przygotowywać polewę)
Dodać cukier, połamaną czekoladę i mieszać wszystko, aż polewa uzyska aksamitną konsystencję. Polewą dokładnie smarujemy wierzch ciasta.
Smacznego!!!
Drożdżówka z jabłkami i cynamonem
Dawno nie było u mnie zwykłej drożdżówki, domownicy, nie są smakoszami takowych wypieków. Ale moja ochota na ciasto drożdżowe wzięła górę, i szybciutko zagniotłam drożdżaka. Rozwodzić się nie będę. Wyszło bardzo smacznie i bardzo jesiennie, jak na tę porę roku, pachniało cynamonem i drożdżówką w całym domu. Do tego forma w jakiej upiekłam, czyli taki odrywaniec, spowodował, że każdy odrywał po kawałku bułki dla siebie i ciasto zniknęło w jeden wieczór.
Składniki:
- 500g mąki pszennej
- 7 g drożdży suchych
- 4 czubate łyżki cukru
- 2 jajka
- 3/4 szklanki ciepłego mleka
- 60 g stopionego wystudzonego masła
- pół łyżeczki soli
masa jabłkowa:
- 5 dużych jabłek
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżeczki cynamonu
- sok z cytryny do skropienia jabłek
Sposób przygotowania:
Mąkę, suche drożdże, cukier i sól wymieszać. Dodać jajka, ciepłe mleko i wyrobić rękoma jednolite ciasto (zagniatać około 10 minut) Jeśli ciasto jest za rzadkie dodać odrobinę mąki, ale nie za dużo, inaczej ciasto będzie twarde. Po około 10 minutach dodać wystudzone masło i zagnieść ponownie aż do połączenia się składników. Ciasto przełożyć do miski, przykryć czystą ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce na 1,5 godziny, by ciasto podwoiło swoją objętość. Po tym czasie ciasto zagnieść ponownie naoliwionymi dłońmi, oderwać około 1/6 części ciasta i wygnieść nią blaszkę (u mnie26x40) wyłożoną papierem do pieczenia.
Jabłka obrać i zetrzeć na średniej tarce do warzyw, skropić cytryną, dodać cukier, cynamon i wymieszać.
Blat lub stolnicę obsypać obficie mąką. Resztę ciasta rozwałkować na blacie na placek ok. 40x40. Rozsmarować na placku jabłka, pozostawiając 1cm wolne krawędzie. Placek zwinąć w rulon. Pociąć rulon na 12 części. Układać roladki na wygniecionej uprzednio części przekrojoną częścią do góry w równych odstępach. Odstawić na około 20 minut do ponownego wyrośnięcia. Piec w 170 stopniach przez 30 minut.
Smacznego!!!
Kasza gryczana ze smażonym kalafiorem i marchewką
Takie danie jak dzisiejsze lubię najbardziej. Proste, jednogarnkowe i w każdym momencie mogę odgrzać, odsmażyć i zawsze będzie dobre. Już nie wspomnę o tym, że kasza gryczana jest niesamowicie zdrowa i smaczna, pełna błonnika, soli mineralnych i witamin, a w towarzystwie warzyw, to prawdziwa bomba zdrowotna.
Składniki:
- szklanka kaszy gryczanej
- mały kalafior
- 2 marchewki
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- kurkuma
- gałka muszkatałowa
- pieprz ziołowy
- 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
- 3 łyżki oleju
- sól
- pół litra bulionu (może być z kostki)
Sposób przygotowania:
Cebulę obrać i drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę. Marchew obrać i zetrzeć na średnich oczkach tarki. Kalafiora podzielić na małe różyczki, łodygi nie wyrzucać ale pociąć w kostkę. W dużym rondlu z grubym dnem rozgrzać olej. Wrzucić cebulę i chwilę podsmażyć, następnie dodać czosnek, marchew i smażyć 2 minuty, następnie dodać kalafiora oraz suchą kaszę gryczaną i znowu smażyć 2 minuty. Dodać wszystkie przyprawy, sos sojowy i wlać bulion. Przykryć rondel pokrywką i gotować wszystko około 7 minut., na koniec wszystko zamieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Smacznego!!!
Wino z czarnego bzu
W tamtym roku, po raz pierwszy zrobiłam wino z czarnego bzu. Nastawiłam w małej butelce, nie wiedziałam bowiem czy się uda i jaki będzie smak. Teraz już wiem, smak jest wyborny. Dlatego w tym roku, nastaw jest już dużo większy. Teraz wystarczy tylko czekać na efekty :)
Zbieramy tylko dojrzałe owoce, czarne, mogą być nawet te wysuszone, jeśli tylko trzymają się na krzaku. Październik to idealny moment na zbiór czarnego bzu.
Przed przygotowaniem wina należy owoce lekko obgotować, gotowanie usuwa zawarte w nich trucizny- sambunigryne i sambucyne, które mogą powodować sensacje jelitowe.
Składniki:
- 2 kg owoców czarnego bzu (już odszypułkowanego, czystego i umytego)
- 2 kg cukru
- 6 l wody
- 3 łyżeczki kwasku cytrynowego
- opakowanie drożdży winiarskich (7g)
Sposób przygotowania:
Wodę z cukrem zagotować. Ostudzić. Wsypać owoce. Całość podgrzać, doprowadzić do wrzenia, ale nie gotować!!! Ostudzić. Dodać kwasek cytrynowy, wymieszać, przyrządzić drożdże winiarskie wg przepisu na opakowaniu, dodać do soku. Wszystko przelać do balonu. Zakorkować szczelnie, wstawić rurkę fermentacyjną i pozostawić w ciemnym miejscu. Uwaga! Wino przechodzi bardzo burzliwą fermentację, przez około 2 tygodnie, dlatego ważne jest by nie nalewać wina po sam brzeg balona, gdyż duża część może Wam uciec przez rurkę :) Po około 3 miesiącach można wino rozlewać do butelek.
Smacznego!!!