Dżem dyniowo-jabłkowy
Przeróbki dyni ciąg dalszy...dżem z dyni i jabłek, mocno słodki i mocno goździkowy. Oj będą pyszne naleśniki z tym dżemem :) Taki dżemik można również wykorzystać do szarlotki, pleśniaka, do czego tylko chcecie. Najlepszy jest taki jedzony łyżeczką, prosto ze słoiczka :)
Składniki:
- 2,5 kg dyni( waga już po obraniu)
- 2 kg jabłek (waga już po obraniu)
- łyżka goździków
- 4 cytryny
- 1 kg cukru
- szklanka wody
Dynię obrać, wydrążyć środek (nasiona można wybrać i wysuszyć będą w sam raz do zjedzenia), pokroić w kostkę, wrzucić do dużego gara. Wlać szklankę wody, wsypać cukier, garnek przykryć, gotować na średnim ogniu, aż dynia lekko się zacznie rozpadać.
Jabłka obrać, pokroić w kostkę. Cytryny wyszorować, sparzyć, skórkę zetrzeć, sok wycisnąć. Sok i skórkę wymieszać z jabłkami i wrzucić do garnka z dynią, dodać goździki. Gotować bez pokrywki do momentu, aż dżem zacznie mocno gęstnieć ( około 1,5 godziny). Goździki wybrać, jeśli owoce się nie rozgotowały, to dżem można zblendować na gładką masę.
Gorący dżem nakładać do czystych słoików, zakręcać, odwrócić słoiki do góry dnem. Nie należy już pasteryzować.
Smacznego!!!
Babeczki dyniowe z wiśniami
Przeróbka jednej sporej dyni, zaowocowała między innymi babeczkami, czy jak kto woli muffinami. Połowa zniknęła, zanim zdążyłam je wyjąć z formy :) Takim babeczkożercom w moim domu jest moja córka, a że zaprosiła koleżanki, w kuchni pojawił się prawie pułk amatorów babeczek. Uchowałam 3 sztuki z myślą o sobie, niestety i tymi musiałam się podzielić :) Babeczki, jak to babeczki, proste w wykonaniu, jedynie puree dyniowe, zajmie nam dłuższą chwilkę.
Składniki:
- 300 g mąki pszennej
- 1 szklanka puree dyniowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 2 duże jajka
- 170 g cukru
- 150 g masła
- 50 ml mleka
- mrożone wiśnie
- cukier puder do obsypania
Sposób przygotowania:
Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia, sodą i przesiać. Wsypać sól, cukier, wymieszać łyżką.
Masło roztopić, ostudzić. Jajka wymieszać łyżką z pure, mlekiem i masłem. Do płynnej masy wsypać mąkę z dodatkami i szybko wymieszać łyżką. Nie mieszać zbyć dokładnie.
Formę na muffinki wyłożyć papilotkami, nakładać ciasto do każdej papilotki, na wierzch położyć po 3 mrożone wiśnie.
Piec z 180 stopniach przez około pół godziny do tzw. suchego patyczka.
Po wystudzeniu obsypać cukrem pudrem.
Smacznego!!!
Schab po cygańsku
Jeśli znudziły się Wam tradycyjne kotlety schabowe, to musicie koniecznie wypróbować ten przepis. Zwykłe schaboszczaki, ale potraktowane troszkę inaczej. Pierwszy etap polega na wytłuczeniu, opanierowaniu i usmażeniu kotletów - to zna każdy. Drugi etap, to zapieczenie tych kotletów z papryką, pieczarkami, cebulą i sosem. Mięso po takiej obróbce jest niezwykle miękkie, kruche i bardzo aromatyczne. Taki obiad świetnie będzie się prezentował na odświętnym stole. Do tego obowiązkowo gotowane ziemniaczki i surówka.
Składniki:
- 1,5 kg schabu
- 3 czerwone papryki
- 0,5 kg pieczarek
- 3 duże cebule
- 500 ml bulionu
- 500 ml przecieru pomidorowego
- łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
- łyżka octu winnego
- 2 łyżeczki cukru
- łyżeczka czosnku granulowanego
- sól
- pieprz
- 3-4 jajka do panierki
- bułka tarta do panierki
- olej do smażenia
Sposób przygotowania:
Schab pokroić na grubsze plastry, rozbić z każdej strony tłuczkiem (jak do zwykłych kotletów schabowych), posolić popieprzyć. Do jednej miseczki wsypać bułkę tartą, do drugiej miseczki wbić jajka, rozbełtać. Kotlety maczać w jajku, obtaczać w bułce i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor z obu stron.
Pieczarki obrać, pokroić w większe cząstki, paprykę wydrążyć z nasion, pokroić w paski. Cebulę pokroić w piórka.
Pieczarki i paprykę lekko podsmażyć.
Bulion wymieszać z przecierem pomidorowym, cukrem, octem winnym, doprawić solą, pieprzem, papryką czerwoną oraz czosnkiem.
Na dnie dużego naczynia żaroodpornego układać na przemian: pieczarki, paprykę, surową cebulę i usmażone kotlety.
Wszystko zalać sosem.
Piec w temperaturze 200 stopni przez około 50-60 minut.
Smacznego!!!
Bananowe babeczki z migdałami
W całym domu unosi się cudowny zapach pieczonych bananów...Nie było chętnych na banany, leżały, dojrzewały, pewnie wylądowałyby w koszu, ale zlitowałam się nad nimi i wylądowały w babeczkach. A babeczki z kolei, znikają jedna za drugą, jeszcze nie zdążyły ostygnąć, jeszcze parują, jeszcze w domu unosi się zapach pieczonego ciasta, a babeczek coraz mniej :) Takie babeczki to wspaniały pomysł na zutylizowanie niechcianych bananów. Szybko i smacznie powstaną przepyszne babeczki z dodatkiem chrupiących migdałów.
Składniki:
- 3 mocno dojrzałe banany
- 2 szklanki mąki pszennej
- pół szklanki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 jajko
- 1 szklanka mleka
- pół szklanki oleju
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- łyżeczka nutelli
- szczypta soli
- 100 g migdałów
Sposób przygotowania:
Banany dokładnie rozgnieść widelcem. Dodać mleko, olej, jajko i wymieszać. W drugiej misce połączyć ze sobą suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, szczyptę soli, wanilię i nutellę. Wymieszać. Połączyć mokre składniki z suchymi, wymieszać łyżką. Migdały posiekać nożem, dodać do ciasta, wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, albo tak jak ja to zrobiłam, pociętym papierem do pieczenia. do każdej papilotki nałożyć ciasta, nie do końca, by babeczki nam później nie wyleciały. Przy wyższych papilotach , można nałożyć ciut więcej.
Piec w 180 stopniach przez około 25-30 minut.
Smacznego!!!
Sok z aronii z cytryną na zimę
O zaletach aronii można by napisać książkę. Streszczę się jednak do minimum. Aronia to nic innego jak antidotum na powszechne choroby cywilizacyjne: nadciśnienie, miażdżycę, nowotwory i choroby oczu. Zawiera witaminę C, B2, B3, B9 (czyli kwas foliowy) oraz witaminę E. W aronii są również cenne mikro i makroelementy: wapń, żelazo, miedź, molibden, mangan, jod i bor, które odpowiadają za wiele ważnych procesów w naszym organizmie. Posiadają także bioflawonoidy, które poprawiają wchłanianie i działanie witaminy C. Pijmy zatem sok z aronii!!!
Składniki:
- 1 kg aronii
- 500 g cukru
- 1 duża cytryna
- 250 ml wody
Sposób przygotowania:
Aronię najlepiej przemrozić przez kilka dni w zamrażarce, by pozbyć się charakterystycznej dla niej goryczki.
Rozmrożoną aronię umieścić w garnku. Za pomocą tłuczka do ziemniaków, lub blendera rozgnieść dokładnie owoce, by powstała pulpa. Wlać 25 ml zimnej wody, wsypać cukier oraz dodać sok wyciśnięty z jednej dużej cytryny. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień do minimum i gotować przez 30 minut.
Pulpę przestudzić i za pomocą gazy bądź tetry przecisnąć ją przez sito. Oddzielony sok wlać do czystych słoików, zakręcić i pasteryzować około 20 minut.
Pozostałą pulpę można wykorzystać do zrobienia dżemu. Należy dodać tylko jabłka, albo gruszki i gotować jak zwykły dżem.
Smacznego!!!
Sałatka z selerem naciowym, jajkiem i szynką
Pierwszy raz posadziłam w swoim ogrodzie seler naciowy. Susza dała mu w kość, łodygi jakieś takie mizerne porosły, ale na sałatkę, lub do pochrupania jest w sam raz.
Nazrywałam więc sporą część co większych łodyg, wyciągnęłam kilka produktów z lodówki i na szybko powstała sałatka do kolacji.
Składniki:
- kilka łodyg selera naciowego
- 200 g szynki
- 5 ugotowanych na twardo jajek
- puszka kukurydzy konserwowej
- 3-4 ogórki kiszone
- kilka plastrów czerwonej papryki marynowanej
- pęczek natki pietruszki
- 3 łyżki majonezu
- sól
- pieprz
Sposób przygotowania:
Łodygi selera umyć, pociąć w plasterki. Jajka, szynkę, ogórki i paprykę pokroić w kostkę. Natkę pietruszki drobno posiekać. Kukurydzę odsączyć na sicie. Wszystkie składniki połączyć ze sobą, dodać majonez, doprawić do smaku solą i pieprzem, wymieszać. Wstawić do lodówki na godzinę.
Smacznego!!!
Proste gołąbki bez zawijania
Powiem, Wam jedno. Dzisiejsze gołąbki są o niebo lepsze od tradycyjnych gołąbków. Miękkie, soczyste, pulchne...i dużo prostsze w przygotowaniu. Kapustę wystarczy poszatkować w robocie, zblanszować, wymieszać z mięsem i ryżem i zalać sosem i do piekarnika. Świetne danie na rodzinny obiad, ale również na większą imprezę. Gołąbków z podanej niżej porcji wychodzi naprawdę mnóstwo, wyglądają obłędnie, a smakują rewelacyjnie. Przekonajcie się sami!!!
Składniki:
- 800 g mięsa mielonego wieprzowego
- pół główki średniej kapusty białej
- 2 większe cebule
- szklanka suchego (nieugotowanego) ryżu
- 3 jajka
- spory pęczek natki pietruszki
- świeżo zmielony pieprz
- sól
- olej do smażenia
sos:
- 4 szklanki bulionu
- 500 ml przecieru pomidorowego
- 200 ml śmietany 30%
- ewentualnie sól
- pieprz
- spora łyżka wędzonej czerwonej papryki
- 1 łyżka cukru
Sposób przygotowania:
Kapustę poszatkować drobno w robocie (lub zetrzeć na drobnej tarce). Zagotować 2 litry wody, wrzucić poszatkowaną kapustę na wrzątek, zamieszać i gotować 1 minutę. Kapustę odcedzić na sicie, przelać zimną wodą.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na łyżce oleju. Natkę pietruszki drobno posiekać.
Wymieszać mielone mięso, surowy ryż, przesmażoną cebulę, kapustę, wbić jajka, dodać natkę doprawić do smaku solą i pierzem. Formować podłużne kotlety i smażyć na rozgrzanym oleju dosłownie chwilkę z każdej strony, by lekko złapały kolor.
Podsmażone kotlety układać w dużej formie do zapiekania, w jednej warstwie (u mnie zwykła blaszka 45x34).
Wszystkie składniki na sos wymieszać ze sobą i zalać nim kotlety. Sos musi całkowicie przykryć mięso.
Piec około 1 godziny w 180 stopniach.