Keczup z cukinii
Keczup z cukinii chodził za mną już kilka lat. A to dlatego, że na większości stołów znajomych czy też rodziny, zawsze pojawiał się jako nowość i oczywiście od razu zostawał hitem menu. Dlaczegóż więc miało by go zabraknąć na moim blogu i w mojej spiżarni??? No nie zabraknie. Aczkolwiek smak nie przypadł do gustu mojej córce (kubki smakowe przyzwyczajone niestety do sklepowego), ale keczup będzie świetną alternatywą do mięs i sosów, a i ja nie pogardzę kanapką z keczupem z cukinii :)
Składniki:
- 1,5 kg cukinii już obranej i pozbawionej gniazd nasiennych
- 0,5 kg cebuli
- 2 słoiczki koncentratu pomidorowego (400g)
- 3 łyżki soli
- łyżeczka pieprzu
- łyżeczka słodkiej papryki
- ostra papryczka wg uznania (dałam pół łyżeczki)
- 2 szklanki cukru
- 1 szklanka octu 10 %
Sposób przygotowania:
Cukinię zetrzeć na tarce, lub prościej zetrzeć w maszynie. Cebulę pokroić w piórka. Warzywa przełożyć do miski, posolić i dokładnie wymieszać. Odstawić na co najmniej 3 godziny, lub najlepiej na całą noc, by cukinia puściła sok, a cebula zmiękła.
Warzywa przełożyć do wysokiego garnka i dusić na małym ogniu przez około 40 minut co jakiś czas mieszając. Cukinia w tym czasie ładnie upraży się z cebulą. Następnie dodać cukier, ocet i gotować jeszcze przez około 10 minut, na koniec dodać koncentrat pomidorowy i resztę przypraw i gotować jeszcze 5 minut, cały czas mieszając (keczup strasznie bulgocze, pozostawiając go bez mieszania, sprzątanie generalne kuchni murowane :) ) Gorący keczup przełożyć do czystych słoików, zakręcić i poukładać do góry dnem, by dokładnie nam się zamknęły słoiki.
Smacznego!!!
Marynowane pomidorki koktajlowe na zimę
Co roku mam w ogrodzie niezliczoną liczbę siewek pomidorków koktajlowych. Samosiejek:) Nikt nigdy ich tam nie siał, a co roku jest ich mnóstwo, i co roku traktuję je jako chwasty, wyrzucając całą masę, pozostawiając tylko kilka. Poczynając od późnego lata aż do pierwszych przymrozków pomidorki koktajlowe pięknie owocują, co cieszy mnie,a szczególnie moją córkę, która uwielbia małe słodkie pomidorki.
W tym roku skusiłam się na zamarynowanie większej ilości pomidorków. W zimie będzie jak znalazł, czy to jako przekąska, czy jako dodatek do sałatek. Będzie też pięknie wyglądać na zimowym nudnym talerzu z kanapką.
Składniki:
- 3 kg pomidorków koktajlowych (mogą być kolorowe)
- cebula
- czosnek
- gorczyca biała
zalewa:
- 4 szklanki wody
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka octu
- łyżka soli
- kilka liści laurowych
- kilka ziaren ziela angielskiego
Sposób przygotowania:
Pomidorki umyć. Nie musicie obrywać wszystkich zielonych szypułek. Czosnek i cebulę obrać. cebulę pokroić na mniejsze cząstki.
Do czystych słoików wkładać do połowy pomidorki, następnie cząstkę cebuli i znowu pomidorki. Na wierzch położyć ząbek czosnku i wsypać małą szczyptę gorczycy.
Zagotować zalewę. Ostudzić. Zimną zalewą zalać pomidorki w słoikach. Słoiki ustawić w dużym garnku wyłożonym ściereczką. Zalać słoiki do 3/4 wysokości wodą. Gotować na małym ogniu, ale tylko do pojawienia się pierwszych bąbelków w wodzie. Słoiki natychmiast wystawić z garnka i ustawiać do góry dnem. Dłuższe gotowanie słoików spowoduje pękanie pomidorów, a tego przecież nie chcemy.
Smacznego!!!
Konfitura z arbuza
Nie wiem jak Wy, ale ja arbuza uwielbiam. Nigdy nie poprzestaję na jednym kawałku, ba kilka to wciąż za mało dla mnie. Najlepszy jest oczywiście świeży i pocięty na mniejsze kawałki. Ale kiedy Wam się już znudzi ta postać, polecam zrobić konfiturę z arbuza. Pomysł bardzo ciekawy, sama konfitura w smaku jeszcze ciekawsza, a sposób wykonania niezwykle prosty. Spróbujcie, naprawdę warto.
Składniki:
- 1kg miąższu z arbuza
- 2 szklanki cukru
- opakowanie cukru waniliowego
- sok z jednej cytryny
Sposób przygotowania:
Arbuz pokroić na mniejsze kawałki, przy okazji wybierając pestki. Wrzucić miąższ do wysokiego rondla, dodać cukier i prażyć na małym ogniu przez około godzinę, od czasu do czasu mieszając. Konsystencja będzie bardzo płynna, ale nie przerażajcie się. Następnie dodać cukier waniliowy i sok z cytryny i smażyć jeszcze około godziny. U mnie masa zmniejszyła się w tym czasie o połowę. Gorącą konfiturę przekładać od razu do czystych słoików, zakręcać i układać słoiki do góry dnem. Z jednego kilograma arbuza wyszły 3 małe słoiczki + miseczka na do zjedzenia od razu.
Smacznego!!!
Schabowe roladki z marynowaną papryką i mozzarellą w szynce szwarcwaldzkiej
Roladki znają wszyscy. Ile ludzi tyle przepisów i możliwości na zwinięcie czegoś w coś. I bardzo dobrze. Bo możliwości, smaki są zatem niewyczerpalne. A roladki można zrobić z każdego mięsa, a w środek można wsadzić to co tylko zapragniecie. I właśnie ja zapragnęłam dziś roladek ze schabu z marynowaną czerwoną papryką i serem mozzarellą. A po wszystkim roladki zawinęłam w plastry szynki szwarcwaldzkiej i zapiekłam w piekarniku.
Składniki:
- około 1,2 kg schabu
- 100g mozzarelli
- kilka plastrów marynowanej papryki
- sól
- pieprz
- 200 g szynki szwarcwaldzkiej
- masło do wysmarowania formy do zapiekania
Sposób przygotowania:
Schab umyć, osuszyć, pokroić w 2 cm plastry, rozbić tłuczkiem. Lekko posolić i popieprzyć.
Mozzarellę pokroić w półplasterki, paprykę w paseczki. Na środek plastra wkładać cząstkę sera i 2-3 paseczki papryki, po czym mięso zwinąć w roladkę. Roladkę owinąć dodatkowo w 2 plastry szynki. Formę do zapiekania wysmarować masłem, ułożyć w niej roladki. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Roladki zapiekać około 30-35 minut.
Smacznego!!!
Smażona cukinia z czosnkiem i serem
Cukinia i patisony obrodziły w moim ogrodzie jak nigdy dotąd. Już nie mam pomysłów co z nimi robić. Rodzina, też już niechętnym okiem patrzy, gdy na stole pojawia się świeżo zerwana cukinia :) Ale i tym razem udało mi się zaskoczyć smakiem najbliższych. Siebie zresztą też :)Wyszło fajnie szybko, a przede wszystkim tanio. I zupełnie inaczej niż zwykle. U mnie cukinia podana została na piątkowy, bezmięsny obiad, ale wystarczy dodać podsmażonego kurczaka i będzie również pysznie.
Składniki:
- 2 średnie cukinie (może też być 1 duża, ale pod warunkiem, że jest młoda i ma miękką skórkę)
- 3-4 ząbki czosnku
- 100 g mozzarelli
- 100 g żółtego sera
- sól, pieprz
- 2 łyżki masła + 2 łyżki oleju
- około szklanki małych pomidorków ( albo 2-3 duże pomidory pocięte w kostkę)
- garść podprażonych ziaren słonecznika
- pół pęczka natki pietruszki
Sposób przygotowania:
Cukinię umyć. Nie obierać. Pokroić ją w podłużne plasterki za pomocą obieraczki do warzyw, a najlepiej nożem do krojenia żółtego sera. Środek z gniazdem nasiennym zostawić. Czosnek obrać, drobno posiekać. Olej z masłem rozgrzać na patelni. Wrzucić posiekany czosnek i chwilkę podsmażyć. Pomidorki umyć. Do podsmażonego czosnku dodać cukinię, pomidorki i sól. Usmażyć. Pod koniec, gdy cukinia zmięknie dodać pokrojoną w kosteczkę mozzarellę, wymieszać, nakryć na chwilę patelnię pokrywką, by mozzarella zmiękła.
Cukinię nakładać na talerze, posypać startym żółtym serem na najmniejszych oczkach, posypać podprażonym słonecznikiem i posiekaną świeżą natką pietruszki.
Smacznego!!!
Boczek duszony w brzoskwiniach
Boczek jemy zazwyczaj na kanapce - upieczony w kawałku, bądź grillowany. A to danie wyszło bardzo spontanicznie, a właściwie z braku innego mięsa w lodówce, a obiad przecież trzeba zrobić...Wyszło tak, że na pewno powrócę do tego przepisu, jest prosty i smaczny. Ale na pewno nie banalny. Boczek wyszedł bardzo miękki, rozpadający się w ustach, a sos słodko - pikantny. Do tego koniecznie ugotowane ziemniaki i obiad gotowy.
Składniki:
- 1-1,5 kg świeżego boczku, niezbyt tłustego
- 2-3 ząbki czosnku
- puszka brzoskwini
- pół szklanki pikantnego keczupu
- sól, pieprz
- szczypta (lub więcej jeśli lubicie pikantność) pieprzu cayenne
- 200 ml śmietany 30%
- łyżka oleju
- łyżka mąki ziemniaczanej do zagęszczenia sosu
- 2-3 listki laurowe
- 2-3 ziela angielskie
Sposób przygotowania:
Boczek umyć osuszyć, jeśli ma skórę, ściągnąć ją. Pokroić mięso na paski o grubości mniej więcej 2cm. Posolić, popieprzyć natrzeć keczupem i odstawić w chłodne miejsce na godzinę. Oliwę rozgrzać na patelni i krótko podsmażyć paski boczku z obu stron. Podsmażone mięso przełożyć do rondla. Odrobinę soku z puszki wlać na patelnie i dokładnie wypłukać całą zawartość patelni i przelać do rondla z mięsem. Pozostałą część soku z puszki przelać również do rondla. Brzoskwinie pokroić w kostkę i przełożyć do mięsa. Do rondla wrzucić ziele, listki, pieprz cayenne oraz posiekany drobno czosnek i wszystko dusić pod przykryciem na małym ogniu, aż do miękkości boczku. Jeśli potrzeba dolać odrobinę wody. Pod koniec duszenia wlać śmietanę, łyżkę mąki ziemniaczanej rozprowadzić w 1/3 szklanki wody, wlać do mięsa i zagotować. Brzoskwinie podczas gotowania rozpadną się, pięknie zagęszczając sos. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Smacznego!!!
Zupa Krem z Patisonów i Pomidorów
Patisony obrodziły mi w tym roku na potęgę. Nie nadążam ich przerabiać. Patisony smażone, pieczone, marynowane, aż nareszcie wylądowały w zupie. Choć pierwotne przeznaczenie miało być zupełnie inne. Miały być patisony duszone. Nic straconego. Na krzakach została ich może tona :) Dzisiejszą zupę podałam ze smażonymi plackami ziemniaczanymi, oj było pysznie. Zupa wyszła bardzo aromatyczna, letnia i pachnąca słońcem.
Składniki:
- 5 średnich patisonów
- 5 pomidorów lub puszka krojonych pomidorów
- 3 ząbki czosnku
- 100 g masła
- 200 ml śmietany 30%
- przyprawa suszone pomidory z czosnkiem i bazylią lub 3-5 pokrojonych suszonych pomidorów
- sól, pieprz
- pół łyżeczki kurkumy
- ćwierć łyżeczki imbiru
- natka pietruszki
Sposób przygotowania:
Patisony umyć. Przekroić na pół i wydrążyć łyżką gniazda nasienne. Pokroić w kostkę. W garnku z grubym dnem roztopić masło. Wrzucić patisony i smażyć około 5 minut co jakiś czas mieszając.
Pomidory sparzyć, ściągnąć skórkę, pokroić w kosteczkę i dodać do smażonych patisonów. Czosnek drobno posiekać, dodać do garnka. Dodać suszone pomidory, doprawić solą, pieprzem, kurkumą i imbirem. Dusić wszystko pod przykryciem około 10 minut. Na koni
ec dodać śmietanę, zagotować i wszystko razem zblendować. Podawać z posiekaną pietruszką.